Przyjaźń Allisyn i Freda nadal trwała mimo pamiętnego balu. Ciągle coś do siebie czuli, ale żadne z nich się z tym nie ujawniało. Bali się swojej reakcji nawzajem. Pod koniec stycznia Fred czuł się jeszcze gorzej niż podczas ich pierwszej rozmowy po balu. Spowodował to fakt, że Allisyn zaczęła spotykać się z Cedrickiem Diggory’m. Fred bardzo cierpiał z tego powodu jednak nie chcąc stracić Allisyn udawał, że się cieszy. Allisyn natomiast dzięki temu zyskała kolejny powód by móc twierdzić, że Fred traktuje ją tylko jak przyjaciółkę. Ona sama zaczęła spotykać się z Cedrickiem po to by o nim zapomnieć. Oboje popełnili głupstwo. Zbliżał się luty, a wraz z nim walentynki. Z tej okazji miał być kolejny wypad do Hogsmead właśnie w święto zakochanych. Do 14 zostało już kilka dni i większość osób już się z kimś umówiła. Ku wielkiej uldze Freda spora ilość uczniów wybiera się z przyjaciółmi. Tak też zrobił Fred, postanowił, że wybierze się tam wraz z Jardem i Lee. Ani jednemu z nich nie poszczęściło się w sprawach sercowych jak na razie. Lee nie miał zbytnio czasu na flirt gdyż cały czas poświęcał na chowanie się przed, Susan, która wyraźnie go sobie upatrzyła. Jared natomiast zerwał ze swoją dziewczyną Natalie na kilka dni przed Walentynami i teraz również został sam. Tak, więc cała trójka postanowiła iść razem. Było bardzo wesoło. W drodze do Hogsmead śmiali się i rozmawiali. Jared doszedł do wniosku, że w walentynki lepiej być samemu gdyż jak twierdził nie musiał wydawać pieniędzy na zakup prezentu dla dziewczyny. Lee miał odmienne zdanie i resztę drogi spierali się ze sobą, kto ma rację. Gdy dotarli do miasteczka postanowili pójść do trzech mioteł na piwo kremowe. Siedzieli tam dobre parę godzin. Nagle do ich stolika dosiadły się trzy krukonki: Ramona, Elle i Macy. W trakcie rozmowy dowiedzieli się parę rzeczy na ich temat: Ramona była w ich wieku, a Elle i Macy rok młodsze. Jared i Lee byli bardzo zainteresowani rozmową z dziewczynami, ale Fred szczerze mówiąc się nudził. Postanowił się ulotnić zwłaszcza, że wyraźnie wpadł Ramonie w oko. Była ładna, ale nie obchodziło go to zbytnio. Nie sięgała Allisyn nawet do pięt. Nie tylko pod względem wyglądu, ale także charakteru. Wstał prędko i się pożegnał mówiąc, że idzie obejrzeć, co jest w sklepach. Tak naprawdę poszedł w stronę lasu mieszczącego się niedaleko wrzeszczącej chaty. Usiadł na kamieniu i zamknął oczy. Myślał o Allisyn. O tym, że chciałby jej powiedzieć, co czuje, ale nie chciał jej mieszać w głowie. Zwłaszcza, że zaczęła się z kimś spotykać. Nagle usłyszał kroki. Otworzył oczy. Nie mógł uwierzyć kto przed nim stoi.
Mam nadzieję, że przed nim stoi Allisyn!!! ^^ Czekam na następną część!!! :D I fajnie, że zmieniłaś kolor przy tym menu ;>
OdpowiedzUsuń